środa, 20 kwietnia 2011

Pierwszy.

Witam. Jestem Idealistka, od dziś autorka tego bloga. Mam x lat i nie jestem przeciętną nastolatką.
Nie mam problemów emocjonalnych, nie palę, nie pije, nie ćpam i nigdy tego nie próbowałam. Za to mam wspaniałą rodzinę, cudownych przyjaciół i równie cudowne co zajmujące hobby. Kocham moje życie, ale go nie doceniam, stąd też pomysł założenia bloga... Będe się tu zwierzać z moich codziennych problemów, sama sobie, bo szczerze wątpię w to, że ktoś chciałby tu zostać na dłużej.
...................
Dzisiejszy stan? No cóż... Nie licząc kilku nieistotnych faktów-wręcz genialny.
Szkoła, jak to szkoła. Ale jeden zastanawiający epizod wciąż mnie dręczy. Poza tym czuję się wspaniale, przepełnia mnie pozytywna energia. Widzieliście dzisiejszą pogodę-raj. 20 stopni celsjusza w zupełności mi wystarcza choć nie pogardzę chłodnym wietrzykiem przy nieznacznie wyższych temperaturach. Siedzenie na ławce, w parku z przepyszną czekoladą w ustach, pod nosem zapach samochodowych spalin, wokół pełno śmieci i betonowych murów. Mimo to przepełniało mnie szczęście, spowodowane między innymi słońcem padającym na moją bladą twarz i rude włosy, słodkawy smak kalorii odkładających się w moich udach i uroczym brzuszku i co najważniejsze świadomość, że niedługo wakacje. Przyda mi sie odpoczynek, to prawda. Ten 'rok' minął szybko, aczkolwiek rozbijając go na dni, tygodnie, miesiące...wydarzyło się tyle rzeczy.. Szkoda, bo gdybym przyłożyła sie do szkoły... dobrze, nie ważne. Zakończmy temat.
Poruszmy jakiś przyjemniejszy temat.Znów w mojej głowie brzmi zniewalający głos Adele.
Polecam gorąco, wszystkim nie hip-hopowcom, metalowcom i innym, którzy znają sie na muzyce. :)
Nie żebym na nich najeżdzała.